Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzęta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierzęta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 sierpnia 2019

WALK WITH CAMERA

Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobiłam wracając na dłuższe wolne po studiach do domu, było wzięcie starego aparatu w rękę i udanie się na spacer w ulubione miejsce. Cisza, spokój, piękne widoki i napotkane dzikie zwierzęta, tyle mi wystarczyło, bo odzyskać beztroskę i nabrać sił na to, co jeszcze przede mną. 🌿🌍🌾



środa, 12 grudnia 2018

FIRST SNOW | Paproch

Bałam się, że nie uda mi się ani zobaczyć, ani uwiecznić pierwszej reakcji Paprocha na śnieg. Całe szczęście byłam wtedy w domu. 🐶🐕🐾❤❄


sobota, 7 lipca 2018

NATURE WITH EYES OF THE OLD CAMERA

Zadeklarowałam się na instagramie, że postaram się, aby od lipca przez całe wakacje co sobotę pojawiały się posty na blogu . Ten, jest więc pierwszym, który to wszystko rozpocznie! 🙂

Jak pewnie po tytule się domyślacie- mam dzisiaj dla Was zdjęcia przyrody z dużym naciskiem na makro, ale ze "starego " aparatu. Nie byłabym sobą, gdybym nie powiedziałam dlaczego... Bo przecież to trochę bez sensu, posiadam wymarzony aparat, a teraz nagle kadry, które nie pochodzą z canona?
Otóż mam małe wyrzuty sumienia co do aparatu, który zalega na pół, a na którego pojawił się ostatnio już trzeci chętny. Nie ma takiej opcji żebym go sprzedała, rzecz jasna! Robiłam nim zdjęcia przez kilka dobrych lat, a ponieważ mało kto o tym wiedział i nie miałam możliwości fotografować tak często ludzi, jak teraz, to ciągle latałam z aparatem po ogrodzie mamy i zabierałam go na każdy spacer. Postanawiam więc odkurzyć stary sprzęt i przypomnieć sobie jak to było kiedyś. 🌸

Aparat: FUJIFILM FinePix S2995


wtorek, 29 maja 2018

YOUNGEST | PAPROCH

Przedstawiłam Wam już Fado i Tosię, byłabym bardzo niesprawiedliwa, gdybym nie pokazała też reszty rodziny moich czworonogów. Fotografowanie ich nie przychodzi łatwo, nie ustawiają się do zdjęć, nie posiedzą nawet 1/60s, ale to nadal ogromna frajda! 📷

Dzisiaj mam dla Was fotografie najmłodszego- Paprocha. Od razu uprzedzam, że nie są to zdjęcia z jednego dnia, nawet nie są z jednego tygodnia, to taki okres jego dorastania w pigułce. I całe szczęście, że cykałam mu coś, jak był jeszcze małą, okrągłą kuleczką, bo teraz na pewno żadne makro by nie wyszło, już tak słodki nie potrafi długo wyleżeć. 🙊


niedziela, 17 września 2017

CAT'S STORIES- Kropka

Halo, halo! Jest tutaj ktoś, to potrafi funkcjonować z kotem, na dodatek małym? To właśnie nasz nowy domownik. Takiego czworonoga nie było u nas od dobrych kilkunastu lat, więc wszyscy jesteśmy lekko zdezorientowani, razem z nią- Kropką. Pojawiła się dość niespodziewanie, tym większy był nasz szok. A przy trójce psiaków zupełnie nie jesteśmy przyzwyczajeni do miauczenia, czy podrapanych rąk, nie wspominając o mruczeniu. Dzisiaj chcę ją Wam pokazać licząc przy okazji na jakieś wskazówki odnośnie tych pupili. Wiem, że pomożecie! :)

  Na zdjęciach: Kropka
  (kliknij na zdjęcie aby zobaczyć większe i w lepszej jakości)

czwartek, 20 kwietnia 2017

TOSIA

Wydaje mi się, że każda rodzina ma jakieś swoje tradycje. U nas jedną z nich jest spacer w Poniedziałek Wielkanocny. Tak naprawdę jego trasa i miejsce zależny od warunków pogodowych. Jak dobrze pamiętam w tamtym roku spacerowaliśmy po specjalnej, leśnej ścieżce i spędziliśmy tam prawie cały dzień. W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza, więc skończyło się na krótkim spacerze po okolicy. To właśnie podczas niego wykonałam kilka kadrów naszemu małemu czworonogowi. :)

Na zdjęciach Tosia


piątek, 23 grudnia 2016

TOSIA

Przedstawiam Tosię w świątecznej odsłonie

środa, 12 października 2016

FADO

Dzisiaj przedstawiam kolejnego z rodziny moich czworonogów, a warto dodać, że nie jest ostatnim. :)
 
Fado
 
(kliknij na zdjęcie aby zobaczyć je większe i w lepszej jakości)

wtorek, 13 września 2016

TOSIA

Po krajobrazach pora zrobić kolejny krok naprzód… zadanie nie do końca było łatwe. 
Obiekt się poruszał, nawet na tyle, by nie potrafił usiedzieć w miejscu, nie mówiąc już o przyjmowaniu jakiejkolwiek pozy, ale można powiedzieć, że nie miał dużych wymagań, a raczej ja nie miałam.


Przechodząc do sedna- fotografowałam jednego z największych urwisów na świecie- Tosię.