Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Backstage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Backstage. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 kwietnia 2021

WE WSPÓŁPRACY Z MAKIJAŻYSTKĄ | SESJA KONKURSOWA 

Nieskromnie zauważę, iż należą mi się brawa za sam fakt, że po siedmiu tygodniach zebrałam się do wstawienia zdjęć na bloga. To tak pół żartem, pół serio... ale po tylu wspólnych latach na tym blogu już możemy tak ze sobą rozmawiać, nie? 

Jak już przyjść, to z tupetem. Mam dla Was zdjęcia z projektu, który organizowałam z Blanka Krajanowska - makeup. Pierwsza część wpisu, to zdjęcia zza kulis tworzenia makijażu przez Blankę. Drugą część stanowią zdjęcia z sesji. 

Na początku tego roku wspólnie zorganizowałyśmy konkurs, w którym można było wygrać właśnie makijaż i sesję. Szczęście to spadło na Agatę! 😍 Dość szybko udało nam się spotkać i działać. Wyniosłam z tego projektu nie tylko piękne zdjęcia do portfolio, ale też dużo pozytywnej energii do działania. I choć w pojedynkę można zrobić dużo, jeszcze więcej można zdziałać z ludźmi, którzy łączą swoje pasje. Sami zobaczcie. ❤

Mod: Agata Marchwiak

czwartek, 28 czerwca 2018

IN RAYS ... SUN AND FIRE | Kamila Pieróg

Dawno nie miałam tak spontanicznej sesji! Kamila napisałam do mnie w piątek, a już w sobotę razem tworzyłyśmy. 😍

Tą sesją chciałabym otworzyć letni fotograficzny sezon, który będzie dla mnie (mam nadzieję) bardzo ważny. Chcę włożyć w zdjęcia i całe sesji więcej swojej pracy, mam kilka trików, które chciałabym sprawdzić, będę więc dużo eksperymentować. Oczywiście dotyczy to samego warsztatu tworzenia zdjęcia, chyba już kiedyś mówiłam Wam, że bardzo mało wkładam w obróbkę, ale o tym innym razem, jeśli będziecie ciekawi. Za to mogę Wam zdradzić, że rekwizyty do najbliższych sesji zamówiłam i... udało mi się znaleźć osobę, która od dzisiaj może czesać moje dziewczyny do zdjęć, a jak dobrze pójdzie, to będzie też makijażystka! W końcu jak już coś robić to z zaangażowaniem, nie? 🤔

 Miejsce na zdjęcia z Kamilą znalazłam przypadkiem, podczas rowerowej przejażdżki. Miało być przede wszystkim letnio, zwiewnie i w promieniach słońca. No i chciałyśmy zrealizować pomysł, na którym zabrakło nam czasu podczas ostatniej współpracy.
O Kamili mówiłam Wam już milion razy, więc dzisiaj w skrócie- dla mnie to współpraca idealna. Znamy się od zawsze, zdjęcia wspólnie robimy od prawie 9 lat, różnymi sprzętami, więc doskonale się rozumiemy. Ja uwielbiam jej urodę i to, jak zachowuje się przed obiektywem, a ona jest chyba zadowolona z efektów, skoro wraca. Pozostaje tworzyć, tworzyć i tworzyć! ❤

Na zdjęciach: Kamila Pieróg


czwartek, 3 sierpnia 2017

ONE OF MY FAVORITE PLACES

Wybierając się na sesję z Kingą (jest tutaj) kompletnie nie miałam w planach tworzyć reportażu z tego miejsca. Z prostej przyczyny- już raz, mniej więcej o tej samej porze byłam tam i stworzyłam dość dużo fotografii. Jednak jestem tutaj dziś i po raz kolejny piszę kilka słów odnośnie tego cudownego miejsca. Zastając te widoki nie mogłam się powstrzymać i mimo wszystko zrobiłam kilka zdjęć. Powstały głównie wtedy, gdy moja modelka poprawiała fryzurę, lub przemieszczałyśmy się z jednego punktu do drugiego.
To wciąż jest jedno z moich ulubionych miejsc w okolicy i pewnie zawsze będą zachwycały mnie te widoki. Mimo pogromu komarów mogłabym tam siedzieć godzinami. :)

(kliknij na zdjęcie, aby zobaczyć je większe i w lepszej jakości)

środa, 14 czerwca 2017

GRAFFITI

Zawsze z sesji zdjęciowych przywożę zdjęcia osoby pozujące- rzecz jasna, nowe doświadczenia, bo każde takie spotkanie i współpraca uczy mnie czegoś nowego i mnóstwo dobrego humoru. Poza tym staram się jeszcze nie zapomnieć o nagraniu krótkich filmików, co stanowi dla mnie inną formę pamiątki, oraz o stworzeniu zdjęć oddających klimat i ukazujących miejsce w którym wszystko się działo. Ten ostatni element, to właśnie ten wpis! :)


czwartek, 1 czerwca 2017

X LUBELSKIE DNI FOTOGRAFII

Przez jeden tydzień maja miałam okazję uczestniczyć w X Lubelskich Dniach Fotografii, na dodatek w większości nie jako sam uczestnik, a jako wolontariusz.
Przyjrzałam się jak to wszystko jest przygotowywane, pomagałam, a nawet organizowałam niektóre rzeczy, spotkania czy wydarzenia. Dla mnie było to jedno, wielkie ŁAŁ. Klimat stricte fotograficzny, profesjonalni fotografowie, amatorzy z większym lub mniejszym doświadczeniem i aparaty towarzyszące na każdym kroku. Nabrałam mnóstwo motywacji i inspiracji, oraz jestem bogatsza o nową wiedzę i doświadczenia.
Nie wyobrażam sobie nie wzięcia udziału w najbliższych! :)

Zgromadziłam sporą ilość zdjęć, ale ponieważ na niektórych spotkaniach czy warsztatach byłam główną osobą fotografującą, na bloga postanowiłam dodać coś w stylu backstage, czyli w odsłonie zza kulis. :)


piątek, 14 kwietnia 2017

MUFFINKI

Tegoroczne babeczki na Wielkanoc nie były planowane, pojawiły się jednak pewne okoliczności. Ciocia, która w zeszłym roku miała okazję skosztować moich wypieków wczoraj zapytała, czy nie zechciałabym sprezentować tej swojej babeczki do jej koszyczka, więc jak tu odmówić? :)

Dzisiaj rano szybko zaopatrzyłam się w papilotki licząc na to, że reszta składników jest w domu. Chwilę później znajdowałam się już na blogu http://ciastkozercy.pl/, bo jeśli babeczki, to tylko stamtąd! To zresztą pierwszy przepis jak sama zrobiłam kilka lat temu i który sprawił, że zaczęłam częściej przebywać w kuchni. To też sprawiło, że jest to mój ulubiony, kulinarny blog. :)
Odsyłam do przepisu: http://ciastkozercy.pl/babeczki-waniliowe-2/
 

środa, 12 kwietnia 2017

WYSTAWA

Przyszła pora na wpis dotyczący warsztatów fotograficznych i nie bez powodu pojawia się on właśnie teraz. Przede wszystkim ta moja fotograficzna przygoda dobiegła końca.
Na warsztaty uczęszczałam od października, znalazłam je całkiem przypadkiem i nie przyjmowałam do wiadomości, że taka okazja mogłaby uciec mi sprzed nosa. Wybrałam grupę podstawową (są jeszcze dwie o poziomy wyżej) i był to świetny wybór. Jak całe warsztaty zresztą.

Muszę przyznać, że samo wejście do budynku, w którym odbywały się zajęcia już wprawiało mnie w świetny nastrój, niezależnie od tego, jaki wcześniej miałam humor. Miejsce, które zawsze tętni życiem, w którym ciągle się coś dzieje, coś zmienia, a ludzie pałają energia i zaangażowaniem.
Zapisując się na zajęcia miałam dopiero miesiąc nowy aparat i choć wcześniej spędziłam godziny na analizowaniu wszystkich książek łącznie z instrukcją obsługi i nabywaniu wiedzy z internetu na jego temat i całej fotografii, nie równa to się z tym, jakich umiejętności nabyłam na warsztatach. Zupełnie inaczej jest, gdy na własną rękę próbujemy się dokształcać, a w internecie na każdym forum jest napisane coś innego, niż gdy przekazuje nam wiedzę ktoś z profesjonalnej ręki i pozytywnie zakręconym nastawieniem do całej tej dziedziny. Naprawdę na tyle poznałam swój aparat, że z zamkniętymi oczami mogę zmieniać dowolnie ustawienia. A przecież znajomość sprzętu to pół sukcesu!
Poza stroną teoretyczną była również i praktyczna. Chyba nie ma lepszego sposobu na taką naukę niż metoda prób i błędów pod nadzorem. Zaczynając tę przygodę miałam kilka pomysłów, które siedziały mi w głowie, ale brakowało czasu, motywacji i okoliczności nigdy nie były sprzyjające by je zrealizować. Na warsztatach dostałam to wszystko podane na tacy, więc zostało tylko działać! Taka praktyka pozwoliła również na małą integrację z innymi uczestnikami, a byli to ludzie równie ciekawi fotografii z dużo większym lub podobnym do mojego doświadczeniem. Więc jak już spotyka się kogoś, kto jest równie nakręcony, głodny nowych doświadczeń i wiedzy, to wystarczy połączyć siły i można zdziałać cuda!

Jednak wszystko co dobre, szybko się kończy. Za to jakie to zakończenie! Spełniłam kolejne marzenie i miałam swoją malutką, ale własną wystawę! :)

wtorek, 4 kwietnia 2017

PAŁAC W RADZYNIU PODLASKIM

Słowo backstage w przypadku tego wpisu to trochę za dużo. Zamieszczam tutaj zdjęcia z miejsca, które stanowiło ostatnio plener do pierwszej sesji wiosennej. Wydaje mi się, że śmiało mogę ją tak nazwać, bo towarzyszyło jej przepiękne słońce, a strój mojej modelki zdecydowanie oddawał wiosenną kolorystykę. Więcej zdradzić nie mogę! Mam nadzieję, że efekty ukażę już niedługo! :)

Tak na marginesie muszę się przyznać, że mimo iż od kilku lat robię zdjęcia i miałam tak piękne miejsce pod nosem, to nigdy do głowy nie przyszło mi sfotografowanie go, albo wykorzystanie do sesji. Ale lepiej późno, niż wcale. :)



poniedziałek, 2 stycznia 2017

FILMIK


 Jest to backstage z sesji zdjęciowych, które wykonywałam od września do grudnia 2016 roku.


czwartek, 22 grudnia 2016

ŚWIĄTECZNE KADRY

Zdjęcia z przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia