piątek, 5 lipca 2019

WHAT SQUEAKS IN THE GRASS | Makro

Chyba nigdy tego nie mówiłam, ale gdy pierwszy raz ktoś zaczepił mnie, żeby zapytać o nowy post na blogu, to pytanie brzmiało: "Sandra, a kiedy będzie makro?" Nie pamiętam, kiedy ostatnio takie zdjęcia pojawiły się na tej stronie. Zwyczajnie nie mam czasu zabrać aparatu choćby do ogrodu, a raczej nie miałam. W ostatnim czasie dużo się dzieje, a jeszcze więcej się zmieniło.
Tym bardziej potrzebowałam chwili na spacer z ukochanym fujifilmem, czy na canonowe makro. Te drugie kadry mam dla Was w tym wpisie. Fajnie sobie przypomnieć, jaką to sprawia frajdę, i jak jednocześnie człowiek się przy tym wycisza... czając się gdzieś pośród trawy w oczekiwaniu na choćby jednego owada, kontrolując oddech, bo nic go nie wystraszyło. 🌼

Lubicie jeszcze tego typu zdjęcia? Czy sesje portretowe już przebiły wszystko?





















10 komentarzy:

  1. Mnie osobiście fotografia zachwyca w każdej postaci. Zdjęcia rewelacyjnie, zresztą jak każde na tym blogu.
    Pozdrawiam cieplutko xoxo
    Mój blog-zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejkju dzięki takim zdjęciom najlepiej widać piękno natury <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kadry, zdjęcia natury zawsze cieszą moje oko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowne ;) bardzo fajna odskocznia od portretów, które są wszędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz talent kobieto, trza przyznać

    OdpowiedzUsuń
  6. very beautiful photo
    https://luxhairshop.blogspot.com/
    (๑′ᴗ‵๑)I Lᵒᵛᵉᵧₒᵤ❤
    Love your blog, thank you for sharing.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, szkoda że ja nie mam takiego talentu

    OdpowiedzUsuń