niedziela, 17 marca 2019

POWER OF GIRLS | Kamila Pieróg

Długo zbierałam się do tego wpisu, ba! przez myśl nawet przeszło mi, żeby nie publikować tych zdjęć, bo co ludzie powiedzą, jak zareagują... Całe szczęście mam wokół siebie osoby, które powiedziały mi "halo, odwaliłaś kawał dobrej roboty, zdjęcia są genialne, wrzucaj!" To raz, a dwa- dotarło do mnie, jak ważne są te zdjęcia i dla mnie jako fotografa i jak cenne są dla mojej modelki. Swoją drogą, za jakieś dwadzieścia lat będą mega wartościowe w formie sentymentalnej.

Chciałyśmy pokazać na tej sesji kobiecość, naturalność, piękno i emocje. To najodważniejsza sesja, jaką dotąd zrobiłam. Chciałam, chciałam spróbować. Oczywiście kolorowe, promienne zdjęcia nadal są tymi, które zawsze będę uwielbiała tworzyć, ale gdzieś we mnie jednak jest ta odrobina ciekawości by coraz bardziej zwracać się ku czemuś artystycznemu, by wydobywać to co piękne z osób, i pokazać to za pomocą fotografii. By pokazywać emocje, i by zdjęcia te emocje wywoływały.

Mod: Kamila Pieróg

wtorek, 12 marca 2019

LIGHTS, LIGHT OF LIGHT | Kamila Pieróg

"Wszystkie sesją z Kamilą są najlepsze"- takie słowa ostatnio usłyszałam.
Współpraca, która dla nas okazuje się idealna, jest też taka w oczach innych. Mam więc nadzieję, że wiosną jeszcze więcej razem stworzymy! 🙊

Kamila napisała do mnie 3h przed sesją, czy jestem w domu i czy możemy coś cykać dzisiaj. Co zrobiłam? Zaczęłam ładować baterię do aparatu i powędrowałam na strych po pudła z bombkami, które swoją drogą całkiem niedawno tam zanieśliśmy. Zebrałam wszystkie lampki w jasnych odcieniach, jakie miałam. Zdjęcia robiłyśmy, gdy na dworze było już ciemne, byłam pewna, że bez lampy się nie obejdzie, ale lepszy okazał się statyw. Tak oto powstała pierwsza część naszej sesji. Wkrótce pokażę Wam drugą. 😍

Mod: Kamila Pieróg

niedziela, 3 marca 2019

VIDEOS? WHY NOT.

Przed zakupem swojego ukochanego canona miałam w dłoni niejedną lustrzankę. Dostałam możliwość  pracować (w zasadzie bawić się) różnymi aparatami. Nawet nie chcę liczyć ile godzin spędziłam na czytaniu o aparatach, na oglądaniu testów, porównań, zdjęć nimi zrobionymi, nawet na oglądaniu unboxingów... bo wszystkiego dowiadywałam się na własną rękę. Zanim uzbierałam już potrzebną mi kwotę i pojechałam po lustrzankę wcześniej rozmawiałam z Panem, który ten sprzęt mi sprzedawał. Padło pytanie w moją stronę, czy na pewno chcę tylko robić zdjęcia czy jest szansa, że kiedyś będę próbowała coś nagrywać? No jasne, że jest taka możliwość! Dotąd nie wiem, czy fotografią będę się tylko bawić, czy kiedyś spróbuję swoich sił w tej profesji, ale moment, w którym za podobną kwotę, ktoś Wam oferuję sprzęt 2w1, to dla takiego amatora jak ja, jest to los wygrany na loterii. Wykorzystanie wszystkich możliwości swojego sprzętu to dla mnie 100% satysfakcji. I tak gdy już po 3 latach narobiłam się zdjęć z pięknie rozmytym tłem, które kiedyś mogło mi się co najwyżej śnić, w końcu postanowiłam coś nagrać. A taka ze mnie Zosia Samosia, że jak zwykle wszystko metodą prób i błędów. 😅


Pierwszy filmik jest trochę oszukany, bo do pewnego momentu mój chłopak był przekonany, że robimy zdjęcia, których zresztą nienawidzi. Jak się później okazało- filmiki też mu się nie podobają. Ratunku! 😔