poniedziałek, 17 lipca 2017

AVONOVELOVE

Przygotowałam dzisiaj post o tematyce, której jeszcze na bogu nie było!

Będzie to wpis kosmetyczny z zawartością produktów z Avon'u. Więc jeśli nie jesteś kobietą lub jesteś przeciwnikiem Avon'u, albo po prostu nie interesuje Cię ten temat, to nie musisz od razu klikać w prawy, górny, czerwony krzyżyk. Zachęcam chociaż do obejrzenie zdjęć, bo starałam się trochę pokombinować, by stworzyć coś więcej niż zdjęcia produktów na białym tle. Możesz więc dać znać, jak Twoim zdaniem poszła mi pierwsza fotografia produktu? ;)


Nie jestem ekspertem w makijażu, dotąd nie potrafię namalować kreski eyelinerem, bronzer stosuję z wielką ostrożnością, a na powieki nie nakładam innych cieni niż beżowe, bo po prostu się boję. I gdyby nie ciągłe niedoskonałości na twarzy, to najchętniej w ogóle bym się namalowała, co oczywiście się zdarza (ale skoro nawet wtedy moi znajomi przyznają się do mnie, to nie ma czym się przejmować).
Natomiast jestem wielką zwolenniczką pielęgnacji. Pewnie jak każda mniejsza czy większa kobietka lubię wykorzystać te leniwe chwile dla siebie na maseczkę, peeling, czy dłuższą kąpiel. I właśnie tego typu kosmetykami chcę się dzisiaj podzielić.

A, i co najważniejsze! Ten wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany, więc moje recenzje są całkowicie zgodne z moim sumieniem. :)


MASKI



Rewitalizująca-wygładzająca maseczka do twarzy.
Spełnia swoje zadanie w 100%, a plusem jest jej konsystencja i sposób usuwania z twarzy.



Głęboko-oczyszczająca maseczka do twarzy.
Bardzo fajnie zachowuje się po nałożeniu, ponieważ zasychając stwarza wrażanie „naciągania” skóry. A po jej zastosowaniu twarz jest bardzo głodka. Na dodatek wszelki ślady schodzącego naskórka zostają usunięte. 



Maska do dłoni i stóp z parafiną.
Moje ręce prawie zawsze są sine i szorstkie, ma to swoje źródło wewnątrz organizmu, niemniej jednak próbowałam już różnych kremów i tylko ta maska daje natychmiastowy, ale też długotrwały efekt. Ręce są nawilżone, gładkie i wracają do naturalnego koloru. Plusem jest również to, że maskę zmywamy, dzięki czemu ręce nie lepią się, a mimo to, wspomniane przeze mnie efekty utrzymują się na skórze.



KREM


Podwójny program liftingujący okolice oczu.
To jest mój totalny bestseller, który ratował skórę w okolicach moich oczu szczególnie w okresie egzaminów na studiach, gdy sen jest jedynie złem koniecznym. Już po samym zastosowaniu redukuje widoczność cieni pod oczami, śladów niewsypania i „kurzych łapek” spowodowanych mała ilością snu. A po częstszym stosowaniu skóra w tych okolicach staje się bardziej wygładzona, powiedziałabym nawet „miększa”. :)





 TONIKI




Tonik zwalczający wypryski.
Z moich obserwacji wynika, że po jego zastosowaniu przede wszystkim niedoskonałości szybciej znikają, w zasadzie jeszcze przed tym, nim pokażą się na dobre w „okazałej” formie. Dzięki czemu na twarzy nie jest tak dużo krostek wypukłych, a już na pewno nie są tak duże. I przede wszystkim nie wysusza, skóra po nim nie jest szorstka, powiedziałabym nawet- jest nawilżona.



Tonik zwalczający wągry.
Po jego stosowaniu „truskawka” w okolicach nosa jest dużo mniejsza. Tak, jakby tonik rozpuszczał „niefajną” zawartość skóry w postaci wągrów.



To byłoby na tyle! Zakupoholiczką produktów do pielęgnacji na pewno nie jestem, ale ich na rzecz zrezygnowałam ze słodyczy, więc miałam podwójne korzyści. I oczywiście to, że coś sprawdziło się u mnie, nie znaczy, ze zadziała tak samo u każdego.

Jeśli ktokolwiek poza moją mamą dotrwał do końca w tekstowej treści post, to dajcie znać czy takie wpisy Wam się podobają?


17 komentarzy:

  1. Twoje fotografie mi się podobają bardzo, są po prostu dopracowane w każdym szczególe. I ogląda się je zupełnie inaczej niż nudne zdjęcia kosmetyków na białym tle. Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Może się to wydać niemożliwe w obecnych czasach, ale nigdy nie skusiłam się na kosmetyki za pośrednictwem tej firmy. Koleżanki podsuwały mi katalogi, ale nigdy nic do mnie nie przemówiło. A zdjęcia cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię kosmetyki z Avon a zdjęcia są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj dawno nie miałam kosmetyków z avonu :) Śliczne zdjęcia :) Obserwuje kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za Avonem nie przepadam, ale zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że włożyłaś w zrobienie tych fotografii całe serce. :) Super, że zrobiłaś post o produktach do pielęgnacji, bo ja właśnie na niej najbardziej się skupiam. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam dwie pierwsze maseczki z twojego postu i jestem z nich zadowolona do dziś ich używam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedyne co uwielbiam z Avonu to mgiełka waniliowa, kupuję ją hurtowo :D Mam niemiłe przygody z produktami do twarzy, a szczególnie z tymi tonikami :( Wszystko okropnie mnie uczula :(
    A zdjęcia wyszły Ci piękne!<3

    - mój blog -

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę. Fajne te produkty. Nie znam się na kosmetykach. Zwykle przy każdych zakupach pytam siostrę o radę. :) Podobnie jak Ty wolę skupić się na kosmetykach pielęgnujących skórę. Ciekawa jestem tych pozycji. Z chęcią wypróbuję.
    Zdjęcia bardzo ładne! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpis jest świetny☺
    Sama bym z chęcią przetestowała kilka kosmetyków z Avonu ale nie mogę nigdzie znaleźć konsultantki 😥
    Pozdrawiam
    body-and-hair-girl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wyszły Ci te zdjęcia! Szkoda, że kosmetyki z Avonu nie są dostępne stacjonarnie, bo na pewno wypróbowałabym kilku z Twojej listy :(

    OdpowiedzUsuń
  12. zdjęcia są na prawdę super ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, zdjęcia wyszły Ci świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis, bardzo ładne zdjęcia :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie, do obserwowania i komentowania :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja z kosmetykami naprawdę muszę uważać jak kupuję, ale z Avonu nie raz już coś miałam :) Te maski są całkiem kuszące :) A zdjęcia wyszły super, lubię jak post jest miły dla oka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do firmy to zdecydowanie bardziej wole Oriflame, jak dla mnie ma o wiele lepszą jakość. Zdjęcia natomiast są urzekające i bardzo dobre! :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze moją uwagę i tak najbardziej przyciągają zdjęcia a wyszły Ci naprawdę ładne i estetyczne! :) A kosmetyki z Avonu lubię, choć zamawiam głównie perfumy i mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń